Dzisiaj w programie: "Polityka przy kawie", prowadzonym przez Małgorzatę Serafin, do głosu dopuszczony został Jan Pospieszlski.
Program trwał około 12 minut, a więc niewiele czasu miał Pospieszalski, aby kontrować piewcę Tuska-
Rolickiego. W/g Rolickiego Tusk, to najlepszy premier 20-lecia, a w/g Pospieszalskiego, zgodnie z prawdą, najsłabszym ogniwem rządu Tuska jest sam Donald Tusk.
Rozmowa toczyła się wartko, gdyż te 12 minut wolności Jan Pospieszalski chciał wykorzystać jak najlepiej.
Dzięki TVTrwam wiemy, że w sobotę w W-wie, a niedziele w Olsztynie odbyły się Marsze w obronie wolnych mediów i TVTrwam.
Wczoraj we wiadomościach TVP1, marszowi poświęcono 3sekundy, poza tym, Luft chlapnął coś o tym, że są jeszcze cztery miejsca na multipleksie, co zdziwiony Brudziński skomentował, jednym , lub dwoma zadniami
i to wszystko.
Pogarda dla widza, nawet zorientowanego w sprawie pokazała się w pełnej krasie.
Poprzednia moja notka nosi tytuł:"Najwyższy czas złapać za taczki" i podjechać pod gmach telewizji "publicznej".
Powodów jest kilka, jednym z nich to pogarda dla widza oglądającego programy informacyjne.
P.S.Pani Małgorzaty Serafin, jednak nie wszadzałabym na taczkę, zaserwowała nam choć niewiele-12 minut wolności, w sumie jest sympatyczna.
http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/20022012/6373069



Ja bym te 12 minut jednak podzieliła przez dwa, bo gdybym miała skorzystać z wolności, to nie przeznaczyłabym jej na te duby smalone serwowane przez Rolickiego. No chyba że gwoli rozrywki.